Stały plan zostaje taki, jaki był w dniu, gdy powstał, a Ty się zmieniasz. Gdy przybywa Ci siły, plan przestaje być wyzwaniem i postępy hamują. Zmienny plan patrzy na Twoje wyniki i się do nich dopasowuje, więc zawsze jest o krok przed Tobą.
Czym różni się stały plan od planu, który się zmienia?
Stały plan się nie zmienia. Serie, powtórzenia i ciężary są ustalone z góry i zostają takie same, dopóki ich ręcznie nie zmienisz. Plan adaptacyjny zmienia się razem z Twoimi wynikami. W miarę jak zapisujesz treningi, dopasowuje liczbę serii, ciężar albo ćwiczenia. Różnica jest prosta. Stały plan pasuje w dniu, w którym powstał, a potem z każdym tygodniem pasuje coraz mniej. Plan adaptacyjny nadąża za Tobą.
Na początku oba mogą działać. Różnicę widać po kilku tygodniach, gdy ciało przystosuje się do planu, a plan do ciała już nie.
Dlaczego stały plan przestaje działać?
Z jednego powodu: Ty się zmieniasz, a plan nie. Trening działa, bo stawia wymagania, do których ciało musi dorosnąć. Gdy dorośnie, ten sam trening przestaje być wyzwaniem i niczego już nie zmienia. Na tym polega progresja obciążenia. Stały plan daje ją tylko tak długo, jak długo liczby startowe są dla Ciebie ciężkie.
Stały plan rozjeżdża się z Tobą na kilka sposobów:
- Przybywa Ci siły szybciej, niż zakłada plan: ciężary, które w pierwszym tygodniu były wyzwaniem, w szóstym idą lekko, więc bodziec słabnie.
- Zmienia się regeneracja: gorący okres w pracy albo kilka nieprzespanych nocy i plan, który był w porządku, nagle jest za ciężki. Stały plan nie potrafi wtedy odpuścić.
- Nie słucha Twoich uwag: nie wie, że trening był za ciężki albo za łatwy. Musisz to zauważyć, znaleźć przyczynę i poprawić plan na własną rękę.
- Nie odróżnia dobrego tygodnia od złego: rozpisuje to samo, czy masz siłę, czy brakuje Ci energii.
Stały plan to zdjęcie z jednego dnia. Pokazuje rozsądne założenie o tym, czego ciało potrzebowało, gdy ktoś go pisał. Ty idziesz dalej, a zdjęcie zostaje takie samo.
Czy stały plan bywa dobrym wyborem?
Tak, w 2 sytuacjach. Pierwsza: dopiero zaczynasz. Prawie każdy uporządkowany plan jest lepszy niż żaden, a prosty plan pomaga wyrobić nawyk. Sprawdzone gotowce, takie jak FBW dla początkujących albo push pull legs, dają jasny układ od pierwszego dnia.
Druga: umiesz już sterować treningiem na bieżąco. Jeśli potrafisz ocenić własne RPE, czyli jak ciężka była seria w skali od 1 do 10, zauważyć zastój i z tygodnia na tydzień zmieniać serie i ciężar, stały plan plus Twoja głowa działa jak plan, który się zmienia. Tyle że wszystkie decyzje są wtedy na Twojej głowie. Haczyk jest taki, że większość osób nie ma na to ochoty, a żeby robić to dobrze, trzeba mieć doświadczenie.
Jak plan, który się zmienia, pomaga robić postępy?
Zmienny plan robi to, co przy stałym zostaje na Twojej głowie. Nie czeka, aż zauważysz problem. Czyta Twoje wyniki i dopasowuje się do nich. Sprowadza się to do 3 ruchów:
| Sytuacja | Stały plan | Zmienny plan |
|---|---|---|
| Idzie Ci lepiej, niż zakłada plan | Dalej rozpisuje ten sam ciężar | Dokłada, żeby bodziec dalej działał |
| Zmęczenie rośnie szybciej niż regeneracja | Mimo to rozpisuje ten sam ciężar | Zabiera serie albo ciężar, żeby dało się zregenerować |
| Trening wyraźnie nie wyszedł | Czeka, aż go poprawisz | Bierze Twoje zgłoszenie i poprawia plan |
Dzięki temu trudność częściej zostaje tam, gdzie daje efekty: na tyle ciężko, żeby ciało musiało się zmienić, i na tyle lekko, żeby się zregenerować i powtórzyć trening. Tam robi się postępy. Ten poziom cały czas się jednak przesuwa, dlatego stały plan tak rzadko w niego trafia.
Jak Trackist robi to za Ciebie
Trackist nie daje stałego szablonu. Układa plan z 14 pytań o cel, doświadczenie, sprzęt, stawy, grafik, długość treningu i wiek. Potem go zmienia:
- Ciężar zmienia się po każdym treningu: każdą serię zapisujesz z ciężarem, powtórzeniami i RPE. Nad każdym ćwiczeniem widzisz podpowiedź ciężaru wyliczoną z serii z ostatniego treningu. Gdy robisz górną granicę zakresu powtórzeń bez walki o ostatnie powtórzenie, Trackist dokłada jeden krok. Gdy brakuje powtórzeń, ciężar zostaje. Jeśli w każdej serii zabrakło co najmniej 2 powtórzeń do dolnej granicy zakresu, ciężar spada o 5%.
- Plan zmienia się, gdy jest powód: możesz go edytować w każdej chwili. Jeśli zgłosisz, że treningi są za ciężkie albo za łatwe, pierwsze zgłoszenie zostaje zapisane. Jeśli problem wróci w kolejnym tygodniu, trener ułoży ten dzień od nowa albo przebuduje resztę planu (w Pro). Wszystko krok po kroku opisujemy w tekście co zrobić, gdy plan treningowy jest za ciężki albo za łatwy.
- Nowy plan, gdy stary się kończy: w Pro trener układa kolejny plan z Twoich postępów, więc nie powtarzasz rozpiski, która przestała działać.
Masz strukturę planu, a plan nie odjeżdża od Twoich możliwości. Ciężary idą za Twoimi wynikami i nie zostają na poziomie z pierwszego tygodnia.
Podsumowanie
Stały plan jest dobry na start, ale na dłuższą metę nie wystarcza, bo stoi w miejscu, gdy Ty idziesz do przodu. Zmienny plan trzyma wymagania na poziomie Twoich obecnych możliwości, bo czyta wyniki i się do nich dopasowuje. Dopiero zaczynasz? Weź solidny gotowiec i skup się na nawyku. Chcesz, żeby plan nadążał za Tobą bez przebudowywania go co kilka tygodni? Potrzebujesz planu, który się zmienia.
Trackist działa tak od pierwszego treningu. Jeśli wolisz zacząć od konkretnego układu, wybierz go z gotowych planów treningowych.
