Jak regularnie zapisywać treningi i nie rzucić tego po miesiącu

Adrian Szabłowski· Twórca Trackist··5 min czytania
  • Regularność
  • Dziennik treningowy

Większość osób rzuca zapisywanie treningów, bo zajmuje za dużo czasu, a nie z braku motywacji. Zapisuj serię zaraz po jej skończeniu, trenuj według planu, żeby niczego nie wymyślać na miejscu, i przeglądaj postępy. To przeglądanie robi z zapisywania nawyk.

Jak regularnie zapisywać treningi?

W skrócie: zapisywanie ma być tak łatwe, żeby pominięcie go kosztowało więcej wysiłku niż zrobienie. Zapisuj każdą serię zaraz po jej skończeniu. Trenuj według planu, żeby nigdy nie zastanawiać się, co dalej. Przeglądaj postępy na tyle często, żeby zapisy były warte zachodu. O regularności decyduje głównie to, jak to sobie ustawisz, a nie silna wola.

Prawie każdy, kto rzuca zapisywanie, robi to z tego samego powodu. Obiecuje sobie, że zapisze później. Później nie przychodzi, zbiera się kilka pustych treningów i cała historia wygląda na porzuconą. Poniższe sposoby nie wymagają więcej motywacji. Po prostu sprawiają, że zapis zajmuje mniej czasu i uwagi.

Dlaczego lepiej zapisywać od razu?

Zapis zaraz po serii daje najwięcej ze wszystkich nawyków w tym tekście. Z 2 powodów.

Pierwszy to dokładność. Tuż po serii dokładnie wiesz, ile było na sztandze, ile powtórzeń i jak ciężko. Po powrocie do domu odtwarzasz to z pamięci, a pamięć zawodzi. Do tego to zniechęca, bo wiesz, że liczby są na oko.

Drugi to ciągłość. Odkładanie na „później” zwykle kończy zapisywanie. Historia z jednym pominiętym treningiem nadal wygląda na kompletną. Historia z tygodniem dziur wygląda jak porażka, a ludzie porzucają to, co kojarzy im się z porażką. Gdy zapisujesz na bieżąco, nie masz zaległości do nadrabiania.

W praktyce oznacza to zapis między seriami, w przerwie. I tak siedzisz wtedy minutę albo 2. W Trackist zapisujesz każdą serię na bieżąco. Pod każdym polem widzisz wynik z ostatniego treningu, a pobity rekord aplikacja zaznacza od razu. Przerwa służy więc też do zapisu, a z siłowni wychodzisz z całym treningiem zapisanym.

Jak skrócić zapisywanie?

Każde dodatkowe kliknięcie to mały powód, żeby odpuścić. Chodzi o to, żeby wyciąć decyzje i kroki, aż zapisywanie stanie się odruchem. Co pomaga:

  • Przygotuj treningi wcześniej: przychodzisz z wpisanymi ćwiczeniami i tylko uzupełniasz liczby, zamiast układać trening od zera.
  • Trzymaj telefon pod ręką: jeśli do zapisu musisz wygrzebać telefon z torby na drugim końcu sali, odpuścisz. Kieszeń albo ławka, nie torba.
  • Korzystaj z liczb z ostatniego razu: jeśli ostatnio na ławce było 85 kg, ta liczba powinna już czekać w polu, żeby wystarczyło ją poprawić. Puste pole to zbędny krok.
  • Wycinaj kliknięcia, gdzie się da: im mniej ekranów między Tobą a zapisaną serią, tym większa szansa, że zapiszesz każdą.

Kroki się sumują. Żaden z osobna niewiele znaczy, ale razem decydują, czy zapis zajmuje 5 spokojnych sekund, czy staje się obowiązkiem, który odkładasz.

Dlaczego plan pomaga w regularności?

Plan zabiera najbardziej męczącą część treningu: decyzję, co robić. Gdy wchodzisz na siłownię i wiesz, że dziś nogi, a ćwiczenia są ustalone, nie krążysz bez celu, nie wahasz się i nie tracisz czasu na zbędne rozgrzewki. Nie ma też zamieszania przy zapisie, bo układ treningu czeka już tylko na liczby.

Stoją za tym też badania. Psychologowie nazywają to intencjami implementacyjnymi. To proste plany typu „kiedy X, wtedy Y”, które wyraźnie zwiększają szansę, że zrobisz to, co planujesz. „W poniedziałek po pracy robię trening push” działa dużo lepiej niż „trzeba więcej trenować”. Rozpisany plan to taka intencja, której nie musisz codziennie wymyślać od nowa.

Jeśli trenujesz od niedawna, zacznij od czegoś prostego i sprawdzonego, zamiast układać plan od zera. Plan FBW dla początkujących daje jasny układ, który łatwo powtarzać. Nasz poradnik o zapisywaniu treningów dla początkujących pokazuje, jak go zapisywać bez kombinowania. Im mniej decyzji czeka na Ciebie w drzwiach siłowni, tym częściej przez nie przechodzisz.

Po co przeglądać postępy?

Zapisywanie bez zaglądania do liczb to zwykłe przepisywanie, a przepisywanie szybko się nudzi. Dopiero przegląd pokazuje, po co to wszystko.

Gdy widzisz, że przysiad poszedł w 2 miesiące z 60 do 80 kg, zapisywanie przestaje być obowiązkiem. Staje się historią, której nie chcesz przerywać. Postęp, który widać w liczbach, motywuje mocniej niż taki, który tylko czujesz.

Co warto przeglądać:

  • Siłę w głównych ćwiczeniach: linia na wykresie, która idzie w górę, to najlepszy znak, że trening działa. W Trackist strona każdego ćwiczenia pokazuje, jak zmienia się szacowany maks, czyli ciężar, który podniesiesz raz (1RM).
  • Samą regularność: licz zrobione treningi. Przychodzenie na siłownię to podstawa wszystkiego innego. Podsumowanie tygodnia w Trackist przychodzi w poniedziałek i pokazuje zrobione treningi obok zaplanowanych.
  • Wagę ciała i obwody: Trackist pokazuje wagę na wykresie ze średnią tygodniową, która wygładza codzienne wahania, więc widzisz, w którą stronę naprawdę idzie. Pomiary wagi może też brać z Apple Health. Przy każdym obwodzie widać zmianę od pierwszego pomiaru.

Ustal mały, stały nawyk, na przykład 5 minut z liczbami w każdą niedzielę. Taki przegląd zamienia stos zapisanych serii w historię postępów, a ta historia sprawia, że zapisujesz dalej.

Wszystko razem

Regularność to nie dyscyplina, którą wykrzesujesz z siebie w trudne dni. To takie ustawienie, w którym najłatwiej jest zrobić to, co trzeba. Zapisuj każdą serię na bieżąco, żeby nie było zaległości. Wytnij zbędne kroki, aż zapis zajmie kilka sekund. Trenuj według planu, żeby niczego nie decydować na miejscu. Przeglądaj postępy na tyle często, żeby zapisy były warte zachodu.

Trackist działa właśnie tak: szybki zapis w trakcie treningu, plan z podpowiedzią ciężaru przy każdym ćwiczeniu i podsumowanie tygodnia. Wprowadź kilka z tych nawyków, daj sobie miesiąc, a zapisywanie stanie się zwykłą częścią treningu.

OCENA 5,0 W APP STORE · BEZ REKLAM

Zapisz następny trening w Trackist

Trackist układa plan pod Twój tydzień i siłownię, a na każdym treningu podpowiada, ile założyć. Aplikacja jest w App Store, a nad wersją na Androida już pracujemy.

Pobierz Trackist z App Store
ANDROIDWkrótce